EkonomiaMarek Belka: Przez ten pomysł PiS ponad milion ludzi straci pracę

Marek Belka: Przez ten pomysł PiS ponad milion ludzi straci pracę

Prof. Marek Belka
Prof. Marek Belka / Źródło: Wikimedia Commons
Dodano 85
Prof. Marek Belka, były premier, a obecnie europoseł SLD, skrytykował propozycję PiS dotyczącą zwiększenia płacy minimalnej do 4 tys. zł za cztery lata.

Przypomnijmy, że zapowiedź o wzroście płacy minimalnej padła podczas konwencji PiS w Lublinie. Jarosław Kaczyński mówił wtedy, że w 2020 r. najniższa płaca wyniesienie 3 tys. zł, a w 2023 r. – 4 tys. zł.

Wzrost płacy minimalnej proponowany przez PiS skrytykował w rozmowie z Interią prof. Marek Belka. Jego zdaniem doprowadzi to do upadku setek tysięcy bardzo drobnych przedsiębiorstw.

– Pewnie ponad milion ludzi straci swój warsztat pracy i będzie szukać pracy gdzie indziej. Pierwszą linią obrony małych przedsiębiorstw będzie zamrożenie działalności inwestycyjnej - po prostu nie rozwijamy się, tylko idziemy na przetrwanie. Pewnie część przetrwa, ale większość nie – ocenił były premier.

Jego zdaniem "podniesienie płacy minimalnej w sposób skokowy, nieliczący się z realiami, nieliczący się z możliwościami gospodarki, nie ma żadnych plusów". – Oczywiście oprócz politycznych – stwierdził Belka.

Polityk powiedział, że jeśli PiS wygra jesienne wybory, to wprowadzenie płacy minimalnej na poziomie 4 tys. zł w 2023 r. jest realne. – Tylko wtedy inflacja będzie nie 3 proc., jak teraz, tylko znacznie, znacznie wyższa – oświadczył.

Czytaj także:
Sondaż: Duża przewaga PiS, Sejm bez PSL

/ Źródło: Interia.pl
/ dcy
Gramy Razem. Dołącz do klientów PKO Banku Polskiego i kibicuj swojemu klubowi

Czytaj także

 85
  • kibic IP
    Sytuacja w polskiej gospodarce zmienia się na gorsze coraz bardziej wyraźnie. W długiej serii danych opublikowanych w ciągu ostatniego tygodnia przez Główny Urząd Statystyczny nie ma ani jednej pozytywnej niespodzianki, mamy za to wiele rozczarowań. Na pierwszy plan wybija się produkcja przemysłowa, która spadła w sierpniu o 1,3 proc. w stosunku do sierpnia ubiegłego roku.

    Częściowo odpowiada za to mniejsza niż rok temu liczba dni roboczych w ciągu miesiąca, ale większość analityków rynkowych, znając różnice w kalendarzu, oczekiwała wcześniej wzrostu produkcji o około 1,5 proc. Zamiast tego mamy spadek, zresztą już drugi w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Zdaniem ekonomistów mBanku, jeśli we wrześniu nie dojdzie do skokowego wzrostu produkcji, to trzeci kwartał będzie najsłabszym dla polskiego przemysłu od początku 2012 roku i jednym z najsłabszych w historii. Co ciekawe, przyczyną kłopotów w przemyśle wcale nie musi być coraz głębsze spowolnienie w strefie euro i prawdopodobna recesja w Niemczech. Team analityczny ING Banku wskazuje, że akurat w sektorach eksportowych polskiej gospodarki produkcja wciąż rośnie (gdyby przyczyną była słabość zagranicy to te sektory powinny mieć największy problem), za to dużą słabość widać w tych gałęziach przemysłu, które są powiązane z sektorem budowlanym.

    Spada także zatrudnienie w przedsiębiorstwach. W tych, w których pracuje co najmniej 10 osób, w sierpniu zmniejszyło się ono w stosunku do lipca o blisko 8 tysięcy etatów, co oznacza, że to najgorszy sierpień na polskim rynku pracy od 2011 roku. W ostatnich sześciu latach poziom zatrudnienia w firmach w tym okresie roku albo rósł, albo malał w stopniu. Tym razem spadł tak bardzo, że znalazł się nawet poniżej poziomu z marca, co chociażby z powodu sezonowości w gospodarce zdarza się niezwykle rzadko. Ostatni raz taką sytuację mieliśmy w roku 2012, kiedy przechodziliśmy przez ostatnie poważne spowolnienie gospodarcze (a w strefie euro właśnie bankrutowała Grecja).
    Bardzo ciekawą hipotezę zaprezentował Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole Bank Polska. Napisał on na twitterze, że jego zdaniem duże firmy już teraz szykują się na znaczący wzrost kosztów pracy związany z wprowadzeniem PPK, podniesieniem składek na ZUS związanym z likwidacją limitu tzw. 30-krotności, a szok w postaci zapowiedzianego gigantycznego wzrostu płacy minimalnej wzmocni procesy restrukturyzacji w firmach (wzrost płacy minimalnej zapowiedziano na początku września, w danych z sierpnia nie widać więc jeszcze żadnych tego efektów).
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • abcde IP
      Sierpniowa produkcja przemysłowa była o 1,3% niższa niż przed rokiem – poinformował Główny Urząd Statystyczny. To już drugi w tym roku ujemny odczyt rocznej dynamiki produkcji przemysłowej. Względem lipca wartość produkcji obniżyła się aż o 6%.

      Ekonomiści nie spodziewali się tak silnego spowolnienia w sektorze wytwórczym. Rynkowy konsensus zakładał wzrost produkcji przemysłowej o 1,7% rdr. W lipcu obroty fabryk, kopalń i elektrowni zwiększyły się o 5,8% rdr, co i tak było wynikiem niższym od oczekiwanych 6,6%.
      Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym, w sierpniu br. produkcja sprzedana przemysłu ukształtowała się na poziomie o 1,7% wyższym niż w analogicznym miesiącu ub. roku"
      Także po oczyszczeniu danych z wpływu czynników sezonowych wyniki przemysłu wyglądają słabo. Po „odsezonowaniu" dynamika produkcji sprzedanej przemysłu ukształtowała się na poziomie o 1,2% niższym niż w lipcu oraz tylko o 1,7% wyższym niż w sierpniu 2018 roku. Skalę spowolnienia w polskim przemyśle dobrze ilustruje trzymiesięczna średnia krocząca, która w sierpniu znalazła się na najniższym poziomie od 6 lat.
      Przed tak gwałtownym hamowaniem produkcji przemysłowej w Polsce od wielu miesięcy ostrzegały wskazania PMI. Ten wskaźnik wyprzedzający koniunkturę od listopada 2018 roku wskazywał na recesję w polskim sektorze wytwórczym. Wygląda na to, że mimo obserwowanej w poprzednich miesiącach nadzwyczajnej odporności polskiego przemysłu globalne zawirowania w końcu uderzyły też w polskich wytwórców.
      Dodaj odpowiedź 1 0
        Odpowiedzi: 0
      • POLANIN IP
        Wygnał 2000 000 Polaków za chlebem, hiP0kryzji szczyty.
        Dodaj odpowiedź 4 0
          Odpowiedzi: 0
        • Paweł IP
          Pracodawcy już teraz płacą 2000 pod stołem. To tylko koszt zysku. Pracownikom nic się nie zmieni.
          Dodaj odpowiedź 3 0
            Odpowiedzi: 0
          • deBil IP
            Ci których polityka wypędziła miliony Polaków za chlebem, troszczą się o miejsca pracy.
            Dodaj odpowiedź 4 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także