KrajTrudna sytuacja w Warszawie. Rabiej zabiera głos

Trudna sytuacja w Warszawie. Rabiej zabiera głos

Paweł Rabiej
Paweł Rabiej / Źródło: PAP / Paweł Supernak
Dodano 58
Sytuacja w szpitalach jest gorsza niż na początku pandemii. Potrzebne są pilne decyzje rządu i wskazanie, które szpitale mają przygotować więcej łóżek dla pacjentów z COVID-19 – powiedział wiceprezydent stolicy Paweł Rabiej. Służby wojewody zapewniają, że baza łóżek codziennie się zwiększa.

Rabiej ocenił w rozmowie z PAP, że na pogorszenie sytuacji w szpitalach składają się dwa czynniki. – Po pierwsze na początku pandemii odwoływane były operacje planowe, które teraz już się odbywają. Po drugie - jest więcej pacjentów z COVID. To powoduje, że szpitale są obciążone. Zapaść widać prawie we wszystkich szpitalach, niezależnie od tego, kto je prowadzi. Są kolejki na SOR-y, a w placówkach brakuje łóżek. Jak dowiadujemy się od mieszkańców, pacjenci z COVID są wożeni do Kozienic czy do Siedlec. Potrzebne są pilne decyzje rządu i wskazanie, które szpitale mają przygotować więcej łóżek dla pacjentów COVID – powiedział.

Jak przypomniał, od połowy września obowiązują w Polsce trzy poziomy zabezpieczenia szpitalnego. – Na pierwszym poziomie zapewniono łóżka w sieci szpitali dla pacjentów z podejrzeniem zakażenia. Takich miejsc na Mazowszu jest 327, a w Warszawie – 133. Tu nie ma większych problemów, w ubiegłym tygodniu obłożenie wynosiło ok. 20-30 proc. – zaznaczył.

Pacjent z pozytywnym wynikiem przewożony jest jednak do szpitala znajdującego się na drugim poziomie. To jest – zdaniem Rabieja – teraz najsłabsze ogniwo. – Obecnie miejsca na drugim poziomie znajdują się w Wojewódzkim Szpitalu Zakaźnym przy ul. Wolskiej, w Wojskowym Instytucie Medycznym przy ul. Szaserów, a także w Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA przy ul. Wołoskiej, w przypadku, którego do końca nie przesądzono jeszcze, jaką rolę będzie pełnić w systemie –powiedział Rabiej.

– Na drugim poziomie potrzeba w Warszawie co najmniej 300-400 miejsc dla pacjentów covidowych, a faktycznie dostępnych jest ich ok. 150. Zdecydowanie za mało przy tej liczbie zakażeń. Z tego powodu pacjenci są odsyłani do innych miast. To jest bardzo niepokojące – dodał wiceprezydent Warszawy.

Rzecznik wojewody odpowiada

O dane te zapytana została rzeczniczka wojewody mazowieckiego Ewa Filipowicz. Jak zaznaczyła, wiceprezydent stolicy posługuje się nieaktualnymi informacjami. Podkreśliła, że zgodnie z danymi ze środy w Warszawie miejsc dla pacjentów z COVID-19 było ok. 370, z czego wolnych było około 100. W czwartek baza łóżek ma się zwiększyć.

Rzeczniczka wojewody zapytana została ponadto o informacje na stronie szpitale.mazowieckie.pl, według których nie miejsc na oddziałach zakaźnych. Jak podkreśliła, nie są to wiarygodne ani aktualne dane. "– eśli chodzi o oddziały zakaźne to raporty są codziennie składane do wojewody. To jest dla nas źródło informacji. Apelujemy do szpitali, aby jak najbardziej wiarygodne dane przedstawiali, bo od tego zależą dalsze decyzje – powiedziała.

Rzeczniczka nie potwierdziła także, czy prawdą jest, że pacjenci z Warszawy przewożeni są do innych miejsc.

Podkreśliła ponadto, że wydawane są kolejne decyzje nakładające obowiązek leczenia pacjentów z COVID-19. W Warszawie decyzje wydane przez wojewodę w październiku, dotyczą trzech wymienionych przez Rabieja, ale także: Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, Międzyleskiego Szpitala Specjalistycznego w Warszawie oraz Szpitala Wolskiego w Warszawie.

Rabiej powiedział ponadto PAP, że miasto zasygnalizowało wojewodzie i rządowi, że może przekształcić któryś z miejskich szpitali spełniający warunki na szpital drugiego poziomu. – Potrzebne są szybkie decyzje rządu w porozumieniu z miastem – dodał.

– Sygnały o przeciążeniu napływają też ze strony służb sanepidu. One pojawiały się też na początku pandemii. W naszej ocenie rząd powinien podjąć jakieś kroki, żeby na przykład przesunąć pracowników administracji rządowej do pomocy sanepidowi – podkreślił wiceprezydent stolicy.

Czytaj także:
38 powiatów w czerwonej strefie. Oto lista

/ Źródło: PAP

Czytaj także

 58
  • johan IP
    Pani , panie... już nie wiem jak się zwracać ....jak was widzę ; to mnie odbyt swędzi.......
    Dodaj odpowiedź 2 0
      Odpowiedzi: 0
    • Adam... IP


      Ależ on ma rozciągnięty homoseksualny wyraz twarzy...
      Dodaj odpowiedź 3 2
        Odpowiedzi: 0
      • marian IP
        Nie pokazuje tych zboczeńców bo zbiera się na wymioty.....
        Dodaj odpowiedź 6 2
          Odpowiedzi: 0
        • Maciek IP
          Rabcia to dama ciebie czy ty dame A was trzasio czy wy trzasia bo się pogubiłem. A Byk was j....
          Dodaj odpowiedź 7 2
            Odpowiedzi: 0
          • Ku przestrodze IP
            Medyczne konsekwencje praktyk homoseksualistów

            1. Homoseksualisci uprawiaja seks oralny (i w okolo polowie przypadków polykaja sperme). Sperma zawiera wiele drobnoustrojów przenoszonych we krwi. A wiec konsumuja ludzka krew z calym tego ryzykiem dla zdrowia. Na penisie znajduja sie drobne uszkodzenia (oraz czesto znajduje sie w nieczystych miejscach, takich jak odbyt), osoby stosujace te praktyki moga zostac zarazone zapaleniem watroby typu A lub rzezaczka (a nawet wirusem HIV i zapaleniem watroby typu B). Ze wzgledu na to, ze wiele kontaktów seksualnych to stosunki osób nieznajomych (70% homoseksualistów oszacowalo, ze z polowa swoich partnerów uprawiali seks tylko raz) oraz, ze homoseksualisci maja od 10 do 110 róznych partnerów rocznie, potencjalne ryzyko zakazenia jest wiec znaczne.

            2. 90% homoseksualistów uprawia seks odbytniczy, z czego dwie trzecie robi to regularnie. Homoseksualisci maja srednio 110 partnerów seksualnych, przy czym 68 stosunków odbytniczych w roku. Seks odbytniczy jest niebezpieczny. Podczas stosunku odbytniczego odbyt staje sie miejscem, gdzie spotykaja sie: 1) slina i zarazki, które sie w niej znajduja i/lub sztuczny srodek, 2) wlasne fekalia odbiorcy, 3) wszelkie zarazki, infekcje czy substancje, które znajduja sie na penisie, 4) nasienie osoby umieszczajacej penisa w odbycie partnera. Poniewaz penis dokladnie penetruje otoczke odbytu, która ma grubosc zaledwie jednej komórki, a rozrywanie sciany odbytu jest bardzo czeste podczas uprawiania seksu analnego. W stosunku heteroseksualnym sperma nie moze penetrowac wielowarstwowej pochwy i nie ma kontaktu z fekaliami za to stosunek odbytniczy prawdopodobnie najbardziej przyczynia sie do rozprzestrzeniania zapalenia watroby typu B, wirusa HIV, syfilisu i innych chorób przenoszonych z krwia.
            Do targania badz rozrywania sciany odbytu dochodzi szczególnie podczas wkladania reki do odbytu. Równiez kiedy wkladane sa róznego rodzaju „zabawki” (homoseksualisci maja w swoim zargonie nazwy na przedmioty, które sa wsadzane do odbytu: butelki, marchewki, a nawet gryzonie)

            3. Okolo 75% homoseksualistów lize badz wklada swój jezyk do odbytu partnera, przez co polykaja dosyc duze, z medycznego punktu widzenia, ilosci fekaliów. Rezultat?: „Zachorowalnosc na zapalenie watroby typu A mezczyzn homoseksualnych wynosila 22 procent rocznie, podczas gdy zaden heteroseksualny mezczyzna na te chorobe nie zachorowal”.

            4. Okolo 10% homoseksualistów pije lub pozwalanie na oblewanie sie moczem. W badaniu srodowisk homoseksualistów 23% przyznalo, ze praktykuje seks urynowy.

            5. Mniejszosc homoseksualistów stosuje tortury dla przyjemnosci seksualnej.

            6. 25% homoseksualistów przyznalo sie do uprawiania seksu z chlopcami w wieku 16 lat lub mlodszymi.

            7. 20% homoseksualistów przyznajacych, ze uprawiali seks w publicznych toaletach.

            8. W badaniu homoseksualistów w San Francisco tylko 24% przyznalo, ze w ostatnim roku byli monogamiczni. 5% monogamicznych homoseksualistów pilo mocz, 7% praktykowalo wkladanie piesci lub przedmiotów do odbytu, 33% konsumowalo fekalia poprzez kontakty analno-oralne, 53% polykalo sperme, 59% w poprzedzajacym badanie miesiacu mialo kontakt ze sperma w odbycie.

            9. Palacze i narkomani nie zyja tak dlugo jak niepalacy i ludzie niezazywajacy narkotyków, wobec czego uznajemy, ze papierosy i narkotyki sa szkodliwe dla zdrowia. Srednia dlugosc zycia homoseksualistów sugeruje, ze ich poczynania sa duzo bardziej szkodliwe niz papierosy i tak samo niebezpieczne dla zdrowia jak narkotyki.

            Typowe praktyki seksualne homoseksualistów to medyczny horror. Prosze sobie wyobrazic sline, kal, sperme i krew mieszajaca sie miedzy dziesiatkami mezczyzn co roku. Prosze sobie wyobrazic regularne picie moczu, jedzenie kalu i brutalne podraznianie odbytu. Czesto zdarzenia te maja miejsce, gdy osoby biorace w nich udzial sa pijane, odurzone narkotykami lub uprawiaja orgie. Ponadto, wiekszosc z nich ma miejsce w wyjatkowo niehigienicznych miejscach (toalety, brudne salki peep show) lub – ze wzgledu na to, ze homoseksualisci czesto podrózuja – w innych czesciach swiata.

            Homoseksualisci to ludzie o odchylonej seksualnosci, bioracy udzial w niebezpiecznych dla zdrowia praktykach. Dla ich dobra oraz dobra osób zamierzajacych stosowac takie zachowania, wazne jest, by ani nie promowac, ani nie legalizowac takiego destrukcyjnego stylu zycia.
            Dodaj odpowiedź 20 3
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także