Stanowcze słowa Sasina: Nie ma na to naszej zgody

Stanowcze słowa Sasina: Nie ma na to naszej zgody

Dodano: 34
Jacek Sasin, wicepremier
Jacek Sasin, wicepremier / Źródło: PAP / Wojtek Jargiło
Moja formacja polityczna ani premier Jarosław Kaczyński nigdy nie wzywaliśmy, nie wzywamy i nie będziemy wzywać do przemocy – podkreślał na antenie RMF FM wicepremier Jacek Sasin.

Polityk był gościem Roberta Mazurka w porannej audycji RMF FM. Sasin odniósł się do niedawnego oświadczenia wygłoszonego przez prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego ws. protestów organizowanych przez środowiska lewicowe i feministyczne. Zaapelował w nim do członków i sympatyków swojej partii o obronę kościołów. – Kościół może być rożnie oceniany, można być człowiekiem wierzącym albo niewierzącym. Polska zapewnia pełną tolerancję religijną, ale z całą pewnością ten depozyt moralny, który jest dzierżony przez kościół, to jedyny system moralny, który jest w Polsce powszechnie znany. Jego odrzucenie to nihilizm i ten nihilizm właśnie widzimy – mówił polityk.

Pojawiły się głosy, że premier PiS wzywa do rozruchów, co może doprowadzić do rozlewu krwi. – Moja formacja polityczna ani premier Jarosław Kaczyński nigdy nie wzywaliśmy, nie wzywamy i nie będziemy wzywać do przemocy – oświadczył Jacek Sasin.

Wicepremier tłumaczył, że ludzie Kościoła też mają prawo do pokojowego manifestowania swoich poglądów, podobnie jak ci, którzy manifestują dziś na ulicach swój sprzeciw wobec wyroku Trybunału Konstytucyjnego. – To jest prawo obywatelskie i nie można żadnej grupie tego odbierać – oświadczył i dodał: "Nie ma zgody naszej na to, by przemoc panowała na polskich ulicach".

Wyrok TK i protesty

W ubiegły czwartek Trybunał Konstytucyjny ogłosił wyrok w sprawie zgodności z konstytucją aborcji eugenicznej. Orzeczenie zapadło większością głosów. Sędziowie Leon Kieres i Piotr Pszczółkowski zgłosili zdanie odrębne do wyroku.

– Przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją – orzekł Trybunał Konstytucyjny.

Od czwartku trwają protesty środowisk lewicowych i feministycznych przeciwko decyzji sędziów Trybunału. Podczas manifestacji dochodziło do dewastacji pomników, profanacji świątyń oraz blokowania przejazdu samochodów.

Czytaj też:
Organizatorom protestów grozi więzienie? Zdecydowany ruch Prokuratora Krajowego
Czytaj też:
Nieoficjalnie: Kaczyński chciał zmiany ministra. Zarzucił mu brak charyzmy

Źródło: RMF 24
 34
Czytaj także